Społeczność
blog.ekologia.pl   Publicyści   Lena Huppert   Polska i jej sojusznicy
0

Polska i jej sojusznicy

Problem zdaje się leżeć jeszcze znacznie głębiej aniżeli mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Podobna wersja wydarzeń pojawia się zresztą w Hitmanie Johna Perkinsa i potwierdza moje wcześniejsze przypuszczenia dotyczące mechanizmów zjawisk, które obserwujemy na naszym planie zdarzeń.
Dolar amerykański, którego wartość kiedyś opierała się na złocie, dziś jest pieniądzem całkowicie pustym, a co za tym idzie amerykański kolos kroczy na glinianych nogach. Ekspansja na świat, zawłaszczanie obcych gospodarek, osaczanie ich i przejmowanie wszelkimi metodami, tudzież wniknięcie do struktur zagrażającego USA tworu, jakim stała się UE, to metoda na utrzymanie się przy władzy w sensie globalnym - jako mocarstwa numer jeden na świecie oraz dolara jako waluty światowej. Liczne kadrowe powiązania amerykańskich koncernów z UE mają to ułatwić, gdyż dają możliwość skutecznego sterowanie trendami w Europie i pociągania za sznurki.

Widać jak na dłoni, że fala uchodźców i temu podobne zabiegi mają na celu zdestabilizowanie UE przede wszystkim w sensie destabilizacji waluty europejskiej, która zaczęła zagrażać dolarowi. Pomocna jest w tym oczywiście destabilizacja kulturowa Europy i po części idąca za tym także destabilizacja gospodarcza.

Polska ma tym trudniejszą sytuację, że nasze obecne władze są bardzo pro-amerykańskie - zatem też pro-izraelskie, bo jedno bez drugiego nie istnieje. Chodzi o kapitał chazarsko-amerykański, który stoi za koncernami. A kto ma w ręku pieniądze, ten ma prawo do podejmowania kluczowych decyzji. Pomijam przyczyny takiego stanu rzeczy, ale fakt wyboru tego sojusznika na sojusznika nr jeden, pociąga za sobą bardzo konkretne konsekwencje (j.w.). Wiemy też, że ten sojusznik nie przebiera w środkach, gdy państwa będące na celowniku, stawiają opór. Albo giną wówczas ich przywódcy, albo kraje te ogarniają działania wojenne... Powód zawsze się znajdzie, tj. oczywiście będzie odpowiednio spreparowany wraz z przeprowadzeniem niezbędnych w tym celu szeroko pojętych prowokacji.

Nie znaczy to, że usprawiedliwiam naszych krajowych możnowładców zasiadających w rządzie. Wyboru sojusznika dokonali jednak oni, doskonale wiedząc, co za tym stoi i co z tego wyniknie...

Zawsze byłam, jestem i pewnie będę za sprawnym braniu wziątek przez Polskę na obie strony, na co pozwala położenie naszego kraju. Zawieranie sojuszu powinno się jednak koncentrować na krajach Trójkąta Wyszehradzkiego i generalnie na wschodzie, jeśli trzeba, to z Rosją włącznie. Dziś ideologia komuny, która indoktrynowała nasz kraj, w znaczącym stopniu upadła. Pozostały zapędy mocarstwowości teoretycznej. Nigdy jednak nie było tendencji Rosji do wyniszczania polskiej gospodarki, choćby z czysto egoistycznych pobudek, bo przecież na polskie produkty wszelkiej maści popyt był tam zawsze ogromny. Tak jest także dzisiaj, a wszystkie embarga mają podłoże czysto polityczne.

Ten wpis czytano 82 razy.