Społeczność
blog.ekologia.pl   Publicyści   Lena Huppert   ŚMIERDZĄCA CZOSNKOWA SPRAWA
Kategorie
2

ŚMIERDZĄCA CZOSNKOWA SPRAWA

Rozkrzyczały się ostatnio głośno media na temat czosnku z Chin, strasząc, że za chwilę zaleje nasz rodzimy rynek. Okazuje się bowiem, że Chiny to prawdziwa czosnkowa potęga, mają u siebie ponad 70 % powierzchni uprawowych czosnku na świecie i, rzecz jasna, za wszelką cenę próbują upchnąć go gdzie się da, także 'niekonwencjonalnymi' metodami. Przemyt chińskiego czosnku wszelkimi możliwymi kanałami (wiadomo o tym od lat) sprawia, że pojawia się niemal wszędzie, także masowo w Polsce. Wszystko dlatego, że UE wprowadziła wysokie cło na sprowadzany z Chin czosnek, obawiając się konkurencji, ale także ze względu na jego niejasne właściwości. Właśnie dokładnie tak: 'niejasne właściwości', dotąd bowiem nie został jeszcze przebadany, choć od lat budzi wątpliwości naukowców i konsumentów. Powód do obaw rzeczywiście jest, choć nie tak namacalny, jak by się chciało. Jak donosi polska prasa, dopiero wtedy zostanie przebadany, gdy ktoś zgłosi nadużycie i zajdzie daleko idące podejrzenie, że faktycznie może stanowić zagrożenie dla zdrowia, inaczej nikt nie kiwnie palcem. "Widocznie żadnemu importerowi nie zależy na wiedzy, co on w sobie zawiera", mówi profesor Ryszard Kosson z Pracowni Przetwórstwa i Oceny Jakości. "Do sprzedaży w Polsce  dopuścił go sanepid, ale  sprawdził jedynie na obecność metali ciężkich". Tymczasem naukowcy sugerują, że chiński czosnek może być zmodyfikowany genetycznie. Wszędzie powtarza się tę informację, niczym tajemnicę poliszynela,  jako że chiński czosnek wykazuje zgoła dziwne właściwości, odmienne od tego, uprawianego w Europie. Jego ząbki wsadzone do gleby nie kiełkują, jest więc bezpłodny, co potwierdzałoby tezę o genetycznej modyfikacji. Przyczyną może być tu jednak fakt, że chiński czosnek poddawany jest napromieniowaniu (promieniowaniem jonizującym), zanim wyruszy w daleką podróż, by we w miarę nienaruszonym stanie dotarł do celu. Ma również znacząco mniejszą zawartość substancji bakteriobójczych (allicyny), czyli nie hamuje rozwoju czynników chorobotwórczych, co potwierdza m.in. profesor Janusz Podleśny z Państwowego Instytutu Badawczego w Puławach. "Czosnek produkowany na terenie Chin poddawany jest metodom, które w naszym kraju są zabronione", twierdzi dr inż. Beata Durau z Pracowni Biotechnologii Katedry Roślin Ozdobnych i Warzywnych Uniwersytetu Techniczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy. Zachodzi bowiem podejrzenie, że do produkcji czosnku używa się w Chinach dużej ilości antybiotyków i pestycydów. Jest także mniej aromatyczny, za to znacznie większy i biały jak śnieg, dzięki czemu łatwo go odróżnić od polskiego czosnku. Wielokrotnie powtarza się także informacja, że chiński czosnek łatwo się psuje, a dokładniej pleśnieje, co także jest bardzo dziwne, bo zwykle zawartość substancji bakterio- i grzybobójczych chroni rośliny od tego typu przypadłości, przynajmniej polski czosnek, który prędzej wyschnie, aniżeli spleśnieje. 
Wiele krajów 'sparzyło się' na chińskim czosnku, jak na przykład Indie, gdzie kilka lat temu spalono 56 ton czosnku sprowadzonego z Chin, jako że był zarażony grzybem i spryskany środkami grzybobójczymi. W Australii mówi się, że 'bielactwo' chińskiego czosnku uzyskane jest poprzez zastosowanie szkodliwych substancji chemicznych, a na Nową Zelandię przywleczono wraz z chińskim czosnkiem wirus A, którym zarażały się inne rośliny.
Jedno zatem jest pewne: zbyt wiele wątpliwości łączy się z chińskim czosnkiem, byśmy mieli traktować go jak poważną konkurencję dla naszego, rodzimego. Poza tym nie jest nam ten z importu do niczego potrzebny, bo przecież mamy swój, polski, doskonały, tradycyjnie uprawiany, a do tego skuteczny na różnego rodzaju schorzenia. Dajmy więc zarobić polskim producentom, zamiast napychać, i tak już zasobną, chińską kieszeń.

 

 Nie daj się nabrać na chiński czosnek! – Jest genetycznie modyfikowany, faszerowany antybiotykami  i ma działanie rakotwórcze. Jest tani, więc opłaca się jego przemyt na wielką skalę. Chińczyka poznasz po wielkim rozmiarze i śnieżnobiałym kolorze, w smaku jest słaby. Polski czosnek jest mniejszy

 

 

Linki do materiałów:

http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110113/MAGAZYNDOMOWY/290555853

http://www.prozdrowie.pl/Artykuly/Dieta-i-Fitness/ABC-zywienia/Pozywna-wiedza/Polski-czosnek-poszukiwany

http://www.swiat-zdrowia.pl/artykul/uwazaj-na-chinski-czosnek

http://forsal.pl/artykuly/475030,chinczycy_wypieraja_nas_nawet_na_rynku_czosnku.html

http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/474996,wielka_afera_czosnkowa.html

http://demotywatory.pl/4019700?utm_source=Czytnik_rss

http://zmysl-smaku.blogspot.com/2013/01/czosnek-czosneczek-czosnunio.html 

Dobrodziejstwa czosnku: 

Jest skuteczny jako silny antyoksydant, zwalczając działanie wolnych rodników. Działa przeciwbakteryjne na układ pokarmowy i oddechowy, ale też przeciwgrzybicznie, leczy przeziębienie, hamuje rozwój wirusa grypy. Uszczelnia naczynia krwionośne, dzięki czemu pomaga zwalczyć katar. 
Stymuluje wydzielanie żółci, dzięki czemu reguluje trawienie – stąd zastosowanie czosnku w potrawach ciężkostrawnych. Obniża poziom złego cholesterolu we krwi. Działa przeciwmiażdżycowo, obniża ciśnienie krwi. Dowiedziono jego działania antynowotworowego.

Zawiera witaminę C, prowitaminę A, witaminy z grupy B, mikro i makroelementy: wapń, potas, żelazo, magnez. 

Intensywny smak i zapach pojawia się po rozgnieceniu ząbków, na skutek rozpadu enzymatycznego alliiny do allicyny. W takim stanie zachowuje najwięcej właściwości leczniczych.

Nie powinny go stosować osoby z nadwrażliwym żołądkiem, oraz cierpiące na nadkwaśność i refluks. 
 
Ten wpis czytano 7031 razy.
Ciekawe spostrzeżenia... z naszym, rodzimym nigdy nie miałam takich problemów. Nie trzeba za bardzo szukać, powinien być w sprzedaży u każdej tzw. baby, we wszelkich budkach warzywnych i na bazarach. Można tez zamówić wraz z innymi warzywami i owocami poprzez radio wnet prosto od rolnika: http://rolnikwnet.pl
Lena Hupert - Środa, 16 Styczeń 2013 18:32
Używam dużo czosnku i staram się kupować nasz polski,ale bardzo często dostępny jest tylko chiński.Nie mam czasu, żeby biegać po sklepach za czosnkiem. Robię zakupy w marketach. Na święta kupiłam w Auchanie czosnek z Hiszpanii. Taką miał przynajmniej etykietkę. Niestety nie nadawał się do użytku. .Wyglądał ładnie, był lekko różowy,ale nadawał posiłkom dziwny zapach pleśni. Zepsuł mi potrawy.Wyrzuciłam go.
Pozdrawiam. Goska5
MAŁGORZATA ŻMIJEWSKA - Środa, 16 Styczeń 2013 16:36
Odsłon: 45776
Lena Huppert
WSZYSTKO CO WAŻNE DLA NASZEGO KRAJU I JEGO MIESZKAŃCÓW, PRIORYTETOWE, STRATEGICZNE LEŻY MI NA SERCU! MOJA FUNDACJA WSPIERANIA ROZWOJU KULTURY I SPOŁECZEŃSTWA OBYWATELSKIEGO QLT PRAGNIE OTACZAĆ KULTEM PRAWDZIWĄ JAKOŚĆ
<< Lipiec 2018 >>
PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
       
zobacz wszystkie wpisy »